freelancer_mowi_nie
Dodano: 20 grudnia, w kategorii Artykuły.

Sytuacje, w których freelancer powinien powiedzieć Nie!

Gdy kilka lat temu rozpoczynałem pracę ze zleceniami, praktycznie każda odpowiedź na zapytanie dotyczące wykonania strony internetowej brzmiała „Tak” – niezależnie od mojego doświadczenia i dostępnego czasu na wykonanie projektu.

Najważniejszy był fakt, że ktokolwiek potrzebuje właśnie mnie do wykonania danego projektu. Niestety szybko zorientowałem się, że praca pochłaniała większość mojego czasu, co nie było takie fajne. Druga sprawa, że wcale nie przekładało się to na przypływ gotówki. Najgorsze było to, że tego typu projekty się mnożyły… jeden taki felerny klient polecał mnie następnemu…

W każdym bądź razie, przez te kilka lat wszystko diametralnie się zmieniło a wszystko dzięki temu, że nauczyłem się używać odpowiedzi „Nie”, poniżej znajdują się pytania, na które prawie zawsze odpowiadam „Nie ma mowy”:

Zrobisz nam coś na próbę za free?

Gdy byłem młody i naiwny zawsze ulegałem tego typu prośbom. Wcale nie zarabiałem na tym i tylko traciłem bezpowrotnie swój czas. Nie wykonuj żadnej nieodpłatnej pracy komuś tylko po to, aby ubiegać się o płatny projekt – tego typu praktyki nie działają w żadnej innej branży więc dlaczego niby ma to zadziałać w WebDesignie? W najlepszym wypadku otrzymasz zlecenie od klienta, który będzie miał świadomość, że zawsze na zawołanie zrobisz mu drobne rzeczy za darmo. W najgorszym natomiast, nie otrzymasz od niego w ogóle zapłaty a on i tak wykorzysta dla siebie to co zrobiłeś wiedząc, że nie masz żadnych prawnych podstaw (umowy) aby domagać się jakichkolwiek roszczeń. Jednak zazwyczaj jest to po prostu strata czasu.

Możesz dać nam jakiś rabat?

WIELE firm nadal uważa, że tworzenie stron internetowych czy też grafiki to usługa lekka, nadzwyczaj prosta i przyjemna a 10 PLN za godzinę pracy to świetna stawka dla WebMastera/Grafika. Firmy, które tak uważają nie powinny nigdy być Twoimi klientami. Jeszcze za czasów szkoły zawsze dobierałem nieodpowiedni stosunek wynagrodzenia do pracy, którą musiałem wykonać (oczywiście cena zawsze była zaniżona). Nie muszę Cię chyba przekonywać, że nie jest to mądre rozwiązanie. Pamiętaj, że takim zachowaniem idziesz firmie na rękę ale z drugiej strony cierpisz na tym Ty, Twoje plany, rodzina itp. Na dzień dzisiejszy od razu określam swoją stawkę za godzinę pracy i z tego co widzę to robi to całkiem spory przesiew wśród moich potencjalnych klientów.

Jeśli wykonujesz dobrą robotę, otrzymujesz za nią solidną zapłatę. Nadal możesz się bronić tym, że zlecając ten projekt „firmie” klient zapłaci dwa razy drożej bo takie są realia. Twoja konkurencja – agencje interaktywne nie mogą sobie pozwolić na obniżenie ceny ponieważ ich koszty utrzymania są większe niż Twoje (kadra pracownicza, biuro, sprzęt, reklama) i też muszą na czymś zarabiać.

Zarejestrujesz mi domenę i hosting www?

Jasne, wydaje się, że to dobry pomysł. Zgodzisz się, zarejestrujesz domenę i serwer – klient oczywiście zapłaci Tobie tyle ile kosztuje hosting i domena, niby uczciwe rozwiązanie. Nic bardziej mylnego, sam się przekonasz – klient myśląc, że jesteś odpowiedzialny za prawidłowe działanie swojej skrzynki emailowej oraz serwera będzie do Ciebie wydzwaniał w środku nocy. To nie żart, mój znajomy otrzymywał takie telefony od klienta tylko dlatego, że pośredniczył w zakupie serwera. W takim wypadku musisz ustalić jakąś racjonalną stawkę za wsparcie techniczne (przykładowo 30 PLN miesięcznie). Nie rób tego… nie jest to tego warte. Możesz zasugerować klientowi konkretną firmę hostingową i niech sam sobie zarejestruje usługi.

Możesz skopiować tę stronę?

Teraz pewnie Twoja odpowiedz by brzmiała „Nie” z powodów czysto moralnych. Jest to oczywiście prawda lecz są jeszcze inne argumenty przemawiające za tym aby tego nie robić. Po pierwsze, jeśli kopiujesz stronę to klient nie będzie taki chętny aby zapłacić Tobie tyle samo co za stworzenie indywidualnego szablonu. Przecież skoro korzystasz z gotowego motywu to Twoja praca skupia się wyłącznie na drobnym modyfikacjach. Po drugie jeśli jest to naprawdę perfidna kopia to nie wykorzystasz sobie tego w swoim portfolio, przykładowych realizacjach itp.

Zamiast zapłaty udział w przychodach?

Z własnego doświadczenia wiem, że tego typu propozycje również się dosyć często zdarzają. Nie lubię być pesymistą, lecz jeśli ktoś zwraca się do mnie z tego typu zapytaniem/propozycją to zawsze mam ochotę mu odpowiedzieć, że nie sądzę aby jego strona wygenerowała jakiekolwiek zyski więc praktycznie prosi mnie abym mu zrobił stronę za darmo. Tak, wiem są oczywiście wyjątki, dlatego czasami pytam się o jego model biznesowy, działania marketingowe oraz plan zwrotu inwestycji, którego w 99% przypadków nie mają przygotowanego w ogóle. Oni po prostu uważają, że sprzedawanie koszulek typu T-shirt przez Internet lub kolejny portal randkowy jest jakimś nowatorskim pomysłem. Zazwyczaj odmawiając tłumaczę się tym, że mam własne potrzeby, muszę czasami wesprzeć własną rodzinę i nie mogę tego samego zrobić dla opartego na spekulacjach projektu. Wtedy polecam skorzystać z jakiegoś darmowego generatora prostych sklepów online lub stron i w 9 na 10 przypadków, ich pomysł nigdy nie wypala.

Mam świetny pomysł. Czy chciałbyś…?

Nie różni się to znacznie od poprzedniego punktu, ale jeśli zgodzisz się na coś takiego to może to zmarnować Tobie wiele czasu. Nie chcę znowu być uszczypliwy ale jeśli zwraca się do Ciebie osoba z krótkim zarysem pomysłu, mówi o tym jaki to świetny ma plan i jak bardzo możecie szybko być dzięki temu bogaci… (jego pomysł + Twoje wykonanie = sukces) oczywiście musisz zaryzykować i pracować nad projektem charytatywnie do czasu aż będzie przynosił dochody. Jeśli mam być szczery to wolę tego typu charytatywne projekty realizować z kimś z rodziny lub znajomym niż obcą osobą „z ulicy”. Zaufaj mi, jeśli ktoś ma naprawdę dobry pomysł to zaproponuję Ci partnerstwo w projekcie ale RÓWNIEŻ zapłaci za pracę.

Dasz mi swoje gg?

Oczywiście mogę podać numer komunikatora klientowi, z którym realizuję dłuższy i skomplikowany projekt. Natomiast standardowo odpowiadam, że założenia mojej polityki działania niestety nie przewidują takiej możliwości. Powód jest bardzo prosty – też masz swoje życie prywatne i klienci znajdują się poza nim. Wiele klientów widzi Ciebie jako pracownika na zawołanie i to jest złe. To jest przecież jeden z powodów, dla których porzuciłeś stacjonarną pracę i stałeś się freelancer’em…

Połowa kasy teraz połowa później?

Ja wymagam zawsze od 50% wzwyż (Czasami 33% jeśli jest to bardzo duży projekt). Potrzebuję tego ubezpieczenia na wypadek gdyby klient się wycofał w trakcie realizacji a po drugie sprawdzam czy jest na pewno „wypłacalny” i ma środki na zapłatę za projekt. Poza tym, dzięki temu mogę zaplanować swoje wydatki, zapłacić rachunki i jeść za to. Ludzie, którzy chcą płacić na końcu zazwyczaj lubią dorzucać specjalne rzeczy ekstra na koniec „a jeszcze to, a może jeszcze to” oczywiście musisz się zgodzić bo przecież projekt na wykończeniu, poświęciłeś swój czas a jak odmówisz to klient Ci jeszcze nie zapłaci i to dopiero będzie tragedia.

Dasz radę skończyć na dziś wieczór?

Raz gdy klient zobaczy, że mu pomogłeś i zrobiłeś coś na czas, będzie tego oczekiwał również w przyszłości. Możesz powiedzieć, że RAZ zrobisz wyjątek i skończysz coś na dzisiejszy wieczór/weekend (ja osobiście zawsze to podkreślam). Ale pamiętaj nie obiecuj, że zaczniesz cały czas pracować wieczorami, w weekendy czy też podczas urlopu. Wiem, że wiele freelancer’ów kasuje za wieczory i weekendy dodatkową wyższą stawkę i to jest na pewno jakieś racjonalne rozwiązanie.

Pełne prawa autorskie?

Jest to bardzo wrażliwy temat ponieważ wielu klientów nie do końca to rozumie (własność intelektualna w każdym bądź razie jest bardzo złożonym tematem). Warunki moich umów jasno określają zasady, które każdy nowy klient musi podpisać. Upewniam się, że klient jest świadomy tego, że (1) jego kod wykorzystywać będzie części kodu z moich poprzednich projektów oraz (2) Będę najprawdopodobniej wykorzystywał jego kod w następnych projektach, oraz (3) zachowuje on własność do kodu oraz wdrożenia projektu (końcowej strony internetowej), lecz nie dotyczy to części kodu typu mechanizm logowania, przesyłania obrazków na serwer itp. Jestem dumy ze swojej produktywności i szybkości pracy dlatego, muszę wykorzystywać wypracowane techniki i metody ze starych projektów w nowych.

Jestem pewien, że jest jeszcze dużo tego typu rzeczy. Możesz śmiało podzielić się swoją opinią i dodać komentarz. Pamiętaj, że tego typu rzeczy są naprawdę drogocenne i pozwalają Tobie zaoszczędzić wielu problemów przy czym jednocześnie zwiększyć szybkość i jakość pracy.

8 Comments

Dodaj komentarz





Kacper Wierzbicki – Blog Podoba Ci się blog? Sprawdź mój kanał na YouTube!