startupschool-fail
Dodano: 17 lipca, w kategorii Aktualności, Osobiste, Polska.

StartupSchool 2010 – Porażka! Sprawozdanie.

Byłem, widziałem, zrezygnowałem… a teraz opiszę Wam moją krótką przygodę z StartupSchool 2010 – warsztatami prowadzonymi przez Kreativ sp. z o. o. oraz Rafała Agnieszczaka. Nie jest tak kolorowo jak się spodziewałem…

StartupSchool 2010 – Historia Prawdziwa

Aktualizacja wpisu pod tym adresem.

Zapowiadało się świetnie. Trzy miesiące warsztatów, twórcza i motywująca atmosfera, wsparcie specjalistów – po prostu idealne warunki dla osoby, która staruje z realizacją własnego pomysłu. Niestety w rzeczywistości program StartupSchool wygląda inaczej. W tym artykule postaram się obiektywnie opisać jak wygląda od kuchni StartupSchool – ocenę pozostawiam Tobie drogi czytelniku.

Zacznijmy Od Początku… Rekrutacja

Wypełniłem formularz na stronie StartupSchool. Skłonił mnie do tego duży autorytet Rafała Agnieszczaka w branży. Po kilkunastu dniach, gdy w ogóle zapomniałem o tym zgłoszeniu otrzymałem odpowiedź:

(…) Piszę do Ciebie, ponieważ wypełniłeś formularz zgłoszeniowy na naszej stronie i… Twój pomysł nam się spodobał (gratulacje!), w związku z czym chcielibyśmy się z Tobą spotkać w naszym biurze w Warszawie :)

Super! – pomyślałem, w końcu mam realną szansę na zrealizowanie projektu, który chodził mi po głowie od dłuższego czasu. Wsiadłem w pociąg i wyruszyłem do Warszawy na spotkanie (rozmowę rekrutacyjną) z Rafałem Agnieszczakiem.

Po dotarciu do biura czekała mnie ogromna kolejka. Na rekrutacji do StartupSchool 2010 podczas całego dnia stawiło się ok. 60 osób z czego wybrana miała zostać tylko 20. Po dłuższej chwili oczekiwania wszedłem do pokoju, w którym siedział Rafał Agnieszczak oraz dwie inne osoby. Przedstawiłem się i rozpocząłem opowiadać o swoim pomyśle. Po chwili przerwał mi Rafał i dał do zrozumienia, że pomysł ich nie interesuje – „… pomysł to rzecz wtórna„. Następnie wypytał o umiejętności oraz doświadczenie. Na tym się skończyła rozmowa. Powiem szczerze, że bardzo mnie to zdziwiło.

StartupSchool 2010 Rafał Agnieszczak i project manager

Wyruszamy do Warszawy…

Dostałem się do StartupSchool, otrzymałem maila z gratulacjami:

(…) Miło mi pogratulować Ci przejścia kolejnego etapu rekrutacji czyli… Dostałeś się na Startup School! Wielkie gratulacje :)

Jeee! Dostałem się!  jestem zaje&#$ty – pomyślałem ;) Spakowałem się i wyruszyłem po raz kolejny do Warszawy. Samej podróży nie będę opisywał bo była długa i nudna. Gdy dojechałem na miejsce dowiedziałem się, że domek, w którym będą mieszkać uczestnicy StartupSchool wcale nie jest zlokalizowany w Warszawie tylko w jakiejś miejscowości pod Warszawą.

Jak wyglądał domek uczestników StartupSchool?

Jedna kuchnia, dwie małe łazienki i… 20 osób! W pokoju średnio było po 5 osób czyli krótko mówiąc ścisk. Najbardziej jednak przeszkadzał brak internetu w domku. Przez tydzień zespół speców z Kreativ sp. z o. o. nie mógł sobie poradzić z konfiguracją routera. Szybkość też nie była zbyt powalająca – 1Mb dzielony na 20 laptopów chyba można sobie wyobrazić ;)

Wracając do kwestii pokoi – w moim przykładowo nie było praktycznie nic poza łóżkami. Brak szafy spowodował, nasze ubrania siłą rzeczy zaczęły walać się po podłodze. Nie było żadnego biurka ani przedłużaczy, żeby rozłożyć się z laptopem – chociaż w sumie po co skoro i tak nie było internetu ;)

Warunki oraz opinia StartupSchool 2010 - Rafał Agnieszczak i Kreativ

Co to ma być? Bunt!

Fakt, że trzeba wstawać z rana ponad dwie godziny wcześniej tylko po to, żeby najpierw dostać się do łazienki a następnie przejechać kawał drogi do biura StartupSchool nikomu nie odpowiadał. Wiele osób było zbulwersowanych takimi warunkami także postanowiliśmy negocjować zanim podpiszemy jakąkolwiek umowę z Kreativ sp. z o. o.

Drugim ważnym problemem było to, że Rafał Agnieszczak mocno ingerował w nasze pomysły. Rozumiem, że jest z pewnością doświadczoną osobą i zna się na rynku ale tutaj warto zadać sobie zasadnicze pytanie:

Czy StartapSchool ma pomagać w realizacji naszych pomysłów? Czy też może robimy jako tania siła robocza wykorzystywana do realizacji projektów Kreativ sp. z o. o. ?

Nie jesteś frajerem? To bierz nogi za pas!

5 osób (w tym ja) podjęło decyzję o rezygnacji z StartupSchool 2010. Przyznaję, w realizacji pewnego typu pomysłów StartupSchool może dać wsparcie natomiast w większości przypadków bardziej opłaca się realizować projekt na własną rękę. Po co oddawać 75% udziałów z własnego pomysłu jeśli w zamian nie otrzymuje się adekwatnego wsparcia?

A to ciekawostka… przy rezygnacji z StartupSchool

Gdy oświadczyliśmy, że  rezygnujemy z StartupSchool kazano mocno sugerowano nam podpisanie umowy o poufności! Takie rzeczy robi się przed rozpoczęciem współpracy a nie przy jej zakończeniu. Oczywiście nikt jej nie podpisał ponieważ zawierała punkt, który zabraniał nam mówić o organizacji StartupSchool oraz ogólnie rzecz biorąc informować o warunkach. Gdybym podpisał taką umowę pewnie nie mielibyście teraz przyjemności czytania tego sprawozdania.

Tak jak wspomniałem na początku ocenę StartupSchool 2010 pozostawiam Wam. Zapraszam do kontynuowania dyskusji dotyczącej StartupSchool w komentarzach.

startup school 2010 - opinia uczestnika, startup school okiem uczestnika

35 Comments

Dodaj komentarz





Kacper Wierzbicki – Blog Podoba Ci się blog? Sprawdź mój kanał na YouTube!